Sabotażysta

Sabotażysta to gra, którą można już nazwać klasykiem gier karcianych, gdyż pierwszy raz wydana została, aż 15 lat temu bo w 2004 roku. Jednak do dziś dnia zapewnia doskonałą zabawę zarówno dużym jak i małym graczom. W tej niezwykle prostej i przyjemnej grze, wcielamy się w role krasnali, które mają za zadanie dotrzeć do skarbu (złota) ukrytego pod ziemią. Jednak ich plany mogą pokrzyżować tytułowi sabotażyści. Cała trudność i jednocześnie przyjemność rozgrywki polega na tym, że nikt nie wie, kto jaką ma rolę podczas gry. To przysparza wielu zabawnych sytuacji przy stole, gdy wszyscy patrzymy na siebie podejrzliwie a czasem nadintepretowujemy czyjeś zachowania sądząc, że jest on sabotażystą, a po zakończeniu rozgrywki okazuje się inaczej. 

Liczba graczy: 3-10
Sugerowany wiek: 8 lat +
Szacowany czas gry: 30 minut
Wydawca w Polsce: G3
Data wydania: 2004 rok
Autor: Fréderic Moyersoen

Gra dostarczona jest w małym poręcznym pudełku, które jest dobrej jakości. Dzięki temu świetnie nadaje się do transportu i rozgrywek wyjazdowych czy to na wakacjach, czy po prostu u znajomych. Grafika frontowa z motywem kopalni i sztabki złota nawiązuje wprost do tematu rozgrywki. 

Instrukcja dołączona do gry jest napisana w sposób zrozumiały, dobrze zilustrowana, do tego po złożeniu nie przeszkadza w pudełku i zawsze można mieć ją ze sobą. Ciekawą funkcją instrukcji jest „wbudowana” miarka dystansu ułożenia kart celów od karty początkowej, od której zaczynamy budowę tuneli. Po prostu na jednym jej brzegu nadrukowano obrysy rantów kart aby można było łatwo ustalić dystans przez przyłożenie do kart na stole. 

Skoro jesteśmy już przy kartach to ich jakość, również oceniam pozytywnie, zarówno pod kątem jakości użytych materiałów, jakości druku czy grafik na rewersie i awersie. 

Jednak uważam, że należy zabezpieczyć niektóre karty koszulkami do kart. Myślę konkretnie o kartach celów (3 karty) oraz kartach ról graczy (11 kart). Każde ewentualne zniszczenie użytkowe widoczne na którejś z tych kart będzie wpływać na jakość rozgrywki a właściwie ją częściowo/całkowicie zepsuje. Przykładowo jeśli gracze będą wiedzieć a potem widzieć na stole, że na przykład karta z zagiętym rogiem to karta z bryłką złota – to gra nie ma sensu praktycznie.

Na czym polega gra?

Na samym początku rozgrywki, musimy wybrać odpowiednią zgodnie z instrukcją liczbę kart ról (krasnal kopacz lub sabotażysta), które zostaną przydzielone dla graczy. Dzięki dobrze rozplanowanemu schematowi przydziału ról dla danej ilości graczy nigdy nie wiemy ilu jest sabotażystów w danej rozgrywce a nawet czy w ogóle jakiś jest. 

Następnie rozdawane są karty tuneli oraz karty akcji dla wszystkich graczy.

Gracze, którzy są krasnalami kopaczami starają się za wszelką cenę układać tunele w stronę rozłożonych trzech kart celów (1 ze złotem – wygrana oraz 2 z węglem – gra toczy się dalej). Gracze, którzy są krasnalami sabotażystami próbują jak najdłużej nie dać po sobie poznać, że robią wszystko aby kopacze nie dotarli do celu.

Jeśli krasnalom kopaczom uda się wykopać tunel do złota – wyrywają i otrzymują wypłatę w złocie. W przeciwnym wypadku wygrywają sabotażyści i również otrzymują w nagrodę złoto. 

Gra według zasad składa się z trzech rund. W każdej układ ról może być inny. Kto po 3 rundach zgromadzi najwięcej złota – wygrywa. 

Jak to wygląda w praktyce?

Całość rozgrywki przebiega bardzo sprawnie i po pierwszej rozgrywce z pomocą instrukcji kolejne są bardzo intuicyjne. Nie ma żadnych niedopowiedzeń czy potrzeby domyślania się czegokolwiek. Gra sprawia bardzo dużo radości oraz wymusza na graczach włączenie zmysłu obserwacji i podejrzliwości aby wychwycić możliwych sabotażystów. Sabotażyści natomiast muszą ćwiczyć panowanie nad swoimi emocjami oraz tak planować ruchy aby jak najdłużej zwodzić pozostałych graczy. Dodatkowo ważnym aspektem jest również gra zespołowa. Jeśli domyślacie się, kto jest sabotażystą robicie wszystko aby utrudnić mu rozgrywkę, przy okazji realizując swoje cele.

Podsumowanie:

Sabotażysta to niewątpliwie bardzo dobra gra, która sprawdza się zarówno w gronie rodzinnym (również z dziećmi) jak i podczas spotkań towarzyskich. Jej dużą zaletą niewątpliwie jest możliwość gry nawet w 10 osób, a także to, że jest grą bardzo kompaktową, którą łatwo zabrać ze sobą. Jakość wykonania gry jest na bardzo dobrym poziomie. Nie jest to typowa karcianka, gdyż z części kart układamy tunele – zatem karty pełnię rolę można powiedzieć materiałów budowlanych 😉 . Zasady może opanować bez trudu nawet 7-letnie dziecko – sprawdzone. Przyjemność z rozgrywki jest odwrotnie proporcjonalna do gabarytów samej gry. Warto w tym miejscu wspomnieć, że do gry jest również dodatek, który w opinii wielu graczy znacząco urozmaica rozgrywkę i dodaje jej znacznie więcej smaczków. Jak tylko wpadnie w nasze ręce z pewnością go zrecenzujemy 🙂

Tymczasem podstawowej wersji gry dajemy notę:

7,8 / 10

3 Comments

Leave a Reply
  1. Skoro polecacie grę, jest wg Was dobrze zrobiona, fajnie się gra i ogólnie jest bardzo dobra, to dlaczego aż 2,2 punkt odejmujecie za to, że karty mogą się zniszczyć, skoro to normalna cecha produktu? A te 2,2 punkta to trochę za dużo jak na jedną, małą wadę która i tak wynika z niewłaściwego użytkowania, nie uważacie? Recenzja napisana fajnie ale ocena totalnie oderwana od rzeczywistości powinno być 8,5 albo 9/10 skoro ją tak zachwalacie.

    • Hej, dzięki za komentarz. Wystawiając ocenę grze raczej kierujemy się tym ile jej „damy punktów” a nie „ile jej odejmiemy” na tle innych ocenianych przez nas gier. Staramy się aby ocena była w jakiś sposób relatywna. Wychodzimy z założenia, że nie ma gry 10 na 10 dlatego okolice ósemki są już bardzo dobrym wynikiem według nas.

  2. Popieram wystawioną ocenę. Prostota tej gry jest tu zarówno mocną zaletą jak i jej wadą, dlatego nie zasługuje na wyższą ocenę. Wiele frajdy płynie z oszukiwania i podejrzewania przeciwników, ale okrojona liczba wariantów gry nie wciąga na tyle żeby np. spędzić przy niej całą noc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Szeryf z Nottingham

Gdybyś był…