Azul: Witraże Sintry

Liczba graczy: 2-4
Sugerowany wiek: 8 lat +
Szacowany czas gry: 30-45 minut
Wydawca w Polsce: Lacerta
Data wydania: 2019 rok
Autor: Michael Kiesling

Po sukcesie pierwszej części Azula, która zdobyła prestiżową nagrodę „Spiel des Jahres 2018” (najważniejszą w branży gier planszowych!) nadszedł czas na kontynuację tytułu, czy może bardziej drugą grę z serii bo tak bardziej pasowałoby to określić. Tak o to zaraz po polskiej premierze w nasze ręce wpadł Azul: Witraże Sintry, w którym wcielamy się w rolę witrażystów dekorujących okna w pałacu królewskim w Sintrze (Portugalia). W grę do tej pory zdążyliśmy rozegrać już sporo partii – dzięki temu ze spokojem ducha możemy napisać tę recenzję.

Jakość wykonania:

Może zacznijmy od podstawowej kwestii – bodźców wzrokowych. Pudło gry jest zaprojektowane w sposób bardzo atrakcyjny wizualnie, gra od razu przyciąga uwagę i zachęca do sprawdzenia zawartości a później kolejnych partii 🙂 Jakość użytych materiałów nie pozostawia żadnych wątpliwości – to produkt z najwyższej półki.

Wszystkie „papierowe” elementy gry, są wykonane z grubych i sztywnych tektur, zatem ich trwałość z pewnością będzie bardzo dobra. Wszelkie nadruki są szczegółowe, czytelne i barwne – nie odstają od tego co obiecuje zewnętrzny wygląd pudła.

Najpiękniejszym detalem gry są oczywiście kawałki szkła (tylko z nazwy 😉 – to oczywiście tworzywo) służące do układania witraży, choć budzą również skojarzenia z popularnymi cukierkami Halls z uwagi na kształt i formę 🙂

Fragmenty szkła – Azul: Witraże Sintry

Do przechowywania kawałków szkła otrzymujemy również bawełnianą sakiewkę z motywem logo gry, która pozwoli zachować porządek w pudełku.

Skoro już jesteśmy przy wnętrzu to w naszej ocenie wypraska pudła jest odrobinę źle rozplanowana i gdy wrzucimy kawałki szkła do wspomnianej sakiewki i chcemy aby były w niej gdy zamkniemy pudło aby nie rozsypały się w jego wnętrzu to ułożenie ich w ten sposób w pudle jest już odrobinę problematyczne.

Sama wypraska zaś, jest wykonana z dobrej jakości plastiku, odpowiednio sztywnego z ładnie wkomponowanym wytłoczonym logo gry. Pionki witrażystów oraz znaczniki punktacji są także z dobrej jakości tworzywa.

Ostatnim detalem, który ocenimy jest instrukcja, która bardzo często jest piętą achillesową wielu gier. Wizualnie dopełnia całość gry i utrzymana jest w ogólnej stylistyce. Merytorycznie wykonana na dobrym poziomie. Nie zauważyliśmy znaczących błędów czy niedopowiedzeń, które mogłyby rzutować na zrozumienie zasad. Jeśli byśmy bardzo chcieli się do czegoś przyczepić to może do formy rozkładania instrukcji, która wymaga sporo miejsca na stole, gdy chcemy podczas pierwszych partii śledzić poprawność rozgrywki. Jest to podłużny arkusz obustronnie zadrukowany złożony na trzy części o wymiarach po rozłożeniu 72 cm. x 24 cm.

Rozgrywka:

Gracze rywalizują układając kolorowe kawałki szkła w określone wzory kwater witraży na swoich planszach aby uzyskać jak największą ilość punktów zarówno w trakcie rozgrywki (za ukończenie pojedynczej kwatery witrażu – czyli jednego pionowego paska) jak i po jej zakończeniu podczas podsumowania dodatkowo punktowanych aspektów (ilość ukończonych witraży oraz ich układ/złożoność).

Plansza jednego gracza przygotowana do gry.

Rozgrywka przebiega bardzo sprawnie – estymowany czas jednej partii na opakowaniu pokrywa się z rzeczywistością. Gra wymaga wbrew pozorom myślenia strategicznego – choć można grać również „na żywioł” jednak w konfrontacji z graczami, którzy będą myśleć nad każdym ruchem szanse na wygraną są nikłe. Wszystko to za sprawą dobrze zbalansowanych zasad zdobywania punktów oraz losowości, która wymaga od graczy stałego kombinowania lecz nie jest irytująca.

Skoro zahaczyłem o losowość to występuje ona również przy układaniu planszetek graczy. Każda kwatera witrażu (pionowy pasek z kolorowymi symbolami szkła) jest dwustronna oraz jest osobnym elementem dzięki temu ilość niepowtarzalnych układów planszetek jest bardzo duża co w połączeniu z losowym układem w każdej rundzie dostępnych fragmentów szkła daje ogromną wręcz regrywalność tego tytułu.

W grze może wystąpić negatywna interakcja między poszczególnymi graczami i układ w jakim siedzą przy stole nie ma znaczenia. Nie będzie ona występować wśród nowicjuszy ale raczej u graczy, którzy już dobrze wiedzą jak działa gra. Dzięki temu wspólne rozgrywki w zaawansowanym gronie nabierają dodatkowych rumieńców a rywalizacja będzie odczuwalna na każdym kroku.

Na czym polega negatywna interakcje w tej grze?

Możemy na bieżąco obserwować kwatery/witraże innych graczy i dedukować do czego dążą, a następnie podbierać im potrzebne kawałki szkła przy okazji realizując swoje cele.

Bardzo fajnym mechanizmem dodatkowo upiększającym całość rozgrywki jest obracanie ułożonej już raz kwatery z witrażem na drugą stronę, gdzie pojawia się kolejna wymagana konfiguracja szkła, którą można ułożyć. Wymusza to czasem modyfikację strategii rozgrywki, którą do tej pory realizowaliśmy bo na przykład pojawiły się kolory szkła, które w tej lub następnej rundzie przy całkowitym ułożeniu tej kwatery będą dodatkowo punktowane.

Dodatkowo po dwukrotnym ułożeniu danej kwatery usuwamy ją już ze swojej planszy co również ogranicza możliwość układania wciąż najwyżej punktowanego fragmentu.

Plansza gracza, który ukończył dwukrotnie tę samą kwaterę witrażu więc została usunięta.

Kolejna kwestia warta uwagi to system zdobywania punktów w trakcie całej rozgrywki, który przy umiejętnym rozplanowaniu swoich działań pozwala zdobywać co raz więcej punktów – jest progresywny. Co to znaczy w praktyce? Otóż gracz, który przez kilka rund był na końcu planszy punktacji niespodziewanie może wszystkich wyprzedzić i wygrać finalnie całą grę. Mieliśmy taką rozgrywkę, gdzie właśnie dokonałem takiego „rajdu” na ostatniej prostej w 6 rundzie 🙂

Czy ta gra ma jakieś wady?

Jeśli chodzi o mechanikę (czyli serce gry – to co dla nas jest najważniejsze) w naszej ocenie jest ona bardzo dobrze przemyślana i nie dopatrzyliśmy się żadnych poważnych czy prozaicznych błędów w jej działaniu. Wszystko działa jak powinno lekko i przyjemnie jak dobrze nasmarowany silnik. Dla nas nie ma wad w tym wymiarze!

Mogę jedynie przyczepić się do drobnych detali użytkowych – oprócz wspomnianego już wcześniej słabego rozplanowania plastikowego wkładu, czy w naszej ocenie odrobinę nieporęcznej instrukcji mogę dodać jeszcze ślizganie się znaczników punktacji na torze punktacji przez (o ironio!) zbyt dobrze wykonane znaczniki – są wypolerowane perfekcyjnie a przez to bardzo śliskie 😉 oraz planszę punktacji wykonaną na gładkiej/śliskiej grubej tekturze. Jeśli siedzimy wszyscy przy stabilnym stole i nikt od niego nie odchodzi to jest ok. Jednak jeśli ktoś wstanie, zahaczając o stół lub dziecko szturchnie stołem lub np. obrusem nasza punktacja może znacząco się zmienić 😉

Podsumowanie:

Gra Azul: Witraże Sintry, zostanie w naszej kolekcji z pewnością na długi czas. Bardzo chętnie po nią sięgamy i każda rozgrywka daje nam dużo przyjemności. Jest to gra przy której będą dobrze bawić się zarówno dzieci, jak i dorośli w różnych konfiguracjach. Mogą w nią grać początkujący jak i średnio-zaawansowani planszówkowicze. Mimo prozaicznego wydawać by się mogło tematu przewodniego gra jest rzeczywiście wciągająca i daje możliwość wielowątkowego tzw. „móżdżenia” w celu osiągnięcia najlepszego wyniku w zmieniających się warunkach losowych. Do tego całość pięknie wydana w atrakcyjnej dla oka formie.

Azul: Witraże Sintry otrzymuje od nas ocenę:

8,3 / 10

(bardzo dobra gra)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leloo (prototyp gry)

Fudżi